wtorek, 19 sierpnia 2014

Kuchenne słoje i coś (nie tylko) dla moli książkowych

Ostatnie dni urlopu (to już dwa tygodnie temu ;\) starałam się wykorzystać z dala od włóczki i szydełka...
Zrealizowałam wreszcie zamiar, z którym nosiłam się od dawna, czyli zrobienie porządku z przechowywaniem kuchennych produktów typu cukier, mąka, kasza etc.
Upatrzyłam sobie w Ikei fajne słoje pt. Burken i zakupiłam w ilości sztuk 8 (teraz stwierdzam, że przydałoby się ich więcej).

Źródło: Ikea

Żeby mi się nie mylił cukier puder z mąką ziemniaczaną, tudzież sól z cukrem, trzeba to było jakoś "spersonalizować".
Ze strony dafont ściągnęłam darmową czcionkę o nazwie dymofontinvers i użyłam jej do wydrukowania etykiet na słoje (niestety, nie ma polskich znaków, ale specjalnie mi to nie przeszkadza).





Aby zabezpieczyć napis, użyłam zwyczajnej, przeźroczystej taśmy klejącej, którą nakleiłam na całość etykiety z góry.


Teraz wystarczy już tylko przykleić etykietę do słoja.


Gotowe.


Wiem, że to banalnie proste i nie ma się czym ekscytować, ale może komuś się przyda ten mini tutek :)

Na koniec, zupełnie off topic, chcę się jeszcze podzielić z Wami wrażeniami nt. książki, którą ostatnio przeczytałam - "Ciemno, prawie noc" Joanny Bator. Kilka dni temu skończyłam ją czytać i... no właśnie... jeśli napiszę, że to "niesamowita opowieść", zabrzmi banalnie... ale naprawdę jest niesamowita. Co za klimat! Mroczna baśń przeplata się z kryminałem i wydarzeniami rodem z wiadomości telewizyjnych. Obnaża fanatyczną ludzką naturę, jednocześnie pokazując siłę przyjaźni, miłości. Poza tym, jest świetnie napisana, czyta się ją jednym tchem, pożera w całości. Bardzo Wam polecam tę książkę do przeczytania :)
"Ciemno, prawie noc" to trzecia część "trylogii wałbrzyskiej", dwie poprzednie to "Piaskowa Góra" i "Chmurdalia". Właśnie zaczęłam czytać tę ostatnią. Jakoś tak się dziwnie zawsze składa, że serie czytam od końca... ;)

Źródło: Wydawnictwo WAB
Ściskam Was mocno,
Inka

38 komentarzy:

  1. Czcioka super Musze sciagnac a kazka mnie zaciekawilas na pewno po nia siegne
    pozdrowka

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie Ci to wyszło.
    To ja wczoraj oglądałam taki słoik i zastanwiałam się, na co mi on... (ale nie w ikei), teraz już wiem :))
    O ksiązce słyszałam, ale chyba kiedys przeczytam, tym bardziej, ze studiowałam w Wałbrzychu.
    Pozdrowienia Inko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo się cieszę :)
      A książkę gorąco polecam, czytam teraz "Chmurdalię", również warta przeczytania.
      Uściski!

      Usuń
  3. Niby proste rozwiązanie, ale bardzo praktyczne :)
    Ja niestety mam za mało miejsca w kuchni na takie duże słoiki :/ ale jak tylko nabędziemy własne mieszkanko na pewno takie porządki w kuchni się odbędą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i proste ale za to jaki super efekt!!!! I słoje świetne!Ja też lubię sobie pokombinować z etykietami wszelkiej maści ,fajna zabawa :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :) I te słoiki takie oldschoolowe, urzekły mnie po prostu.
      Buźka!

      Usuń
  5. świetnie wymyśliłaś z tymi etykietami:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Proste pomysły są najlepsze, a efekt uzyskałaś niesamowity. Baardzo podobają mi się Twoje słoje! Bardzo! Przydałoby mi się zrobić porządek ze swoimi! Ech!

    Ściskam!
    Karolina Karolina Żyj Kochaj Twórz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Karola! Cała operacja trwała jakiś kwadrans, nie licząc mycia słojów. Poczekaj na impuls i do dzieła :)
      Buziaki!

      Usuń
  7. Ale super ta czcionka!! Słoje wyglądają absolutnie cudnie, zupełnie inaczej z naklejkami. A że masz przekrój kolorów zawartości, tym fajniej. Jak piszesz, proste, a efektowne:)) Chyba muszę bliżej przyjrzeć się tym czcionkom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dafont jest dużo świetnych czcionek. Wpadnij tam i pobuszuj, Martusia :)

      Usuń
  8. :) super pomysł na organizacje w kuchni, na który i u mnie powoli nadchodzi czas.. ;) ale zastanawiam sie nad zorganizowaniem jakiegoś miejsca tylko na przyprawy...i sobie dumam nad pojemnikami które się do tego nadadzą;) bo tego typu słoje to stanowczo za duże do przypraw (np kurkuma, papryka, pieprz czy zioła prowansalskie:)
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, litrowe słoje nie bardzo na przyprawy... Ale na pewno znajdziesz coś fajnego :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. No i rzeczywiście prosty pomysł, ale efekt jest świetny. Opisane słoiczki zawsze warto mieć, szczególnie kiedy w kuchni jest dużo różnych przypraw. Książki nie czytałam, ale brzmi bardzo ciekawie i dzięki za polecenie.
    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, kochana :)
      Książka jest wspaniała, koniecznie przeczytaj :)
      Ściskam!

      Usuń
  10. Bo najprostsze rzeczy są najładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. What a great tutorial dear Inki!!
    The jars are so beautiful!!
    Thank you for sharing!
    Dimi...

    OdpowiedzUsuń
  12. Proste czy nie, ale wygląda fajnie. Gdybym miała takie oznaczenia na słoikach nie miałabym problemu z odróżnieniem mąki ziemniaczanej od cukru pudru :)A tak muszę zawsze spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! No właśnie, miałam już dość smaku mąki ziemniaczanej na języku ;))

      Usuń
  13. No tak, pomysł prosty a jak efektowny i ładnie wyglądający i pożyteczny! :) Hmmm...mnie zainspirowałaś...lecę po klej i nie tylko! :) A czcionka jest super :)
    Książką mnie zaintrygowałaś... będę szukać w księgarni przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ten banalny tutek jednak się przydał :)
      Książka rewelacja, polecam, Aguniu :)

      Usuń
  14. Pomysł wcale niebanalny. Efekty prześwietne! Skorzystam jak zreanimuję drukarkę! :)
    Pozdrawiam,
    Katarynka

    OdpowiedzUsuń
  15. Może i proste, ale jakie efektowne! Już widzę te zachwyty rodziny i przyjaciół ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jakoś nikt się nie zachwycał... poza mną, oczywiście ;)

      Usuń
  16. Ja produkowałam napisy na słoiki z przetworami :) fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Niewiele trzeba, aby codziennym rzeczom nadać trochę charakteru :)

      Usuń
  17. Jaki myk;)
    Ta książka, wydaje się bardzo interesująca. Dopisuje do listy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, polecam książkę, jest wspaniała! :)

      Usuń
  18. Fajna sprawa. Ten wpis mi przypomniał o kolejnej rzeczy 'do zrobienia' :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny pomysł, bo po jakimś czasie nie wiadomo czy w słoiku jest mąka czy np. mąka ziemniaczana i potem wychodzi z naleśnika, klops! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, o to chodzi! Widzę, że mnie rozumiesz :)

      Usuń