Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mydło. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 czerwca 2013

Co to?



MYDŁO :)

Jakiś czas temu trafiłam na blog "...zmysły i pomysły...", na którym znalazłam przepis na mydło "domowej roboty".
Już dawno o tym myślałam, żeby zrobić sobie własne mydełko, ale dotychczas trafiałam na jakieś przerażające chemiczne receptury, do których wymagane były ochronne okulary, rękawice, kombinezony... i w ogóle jakieś cuda wianki.
Przepis Renaty z blogu "...zmysły i pomysły..." wyglądał prosto i zachęcająco i taki okazał się w rzeczywistości.

Startą na grubych oczkach kostkę mydła "Biały jeleń" wraz z dwiema łyżkami oliwy i 1/4 szklanki gorącej wody umieściłam w kąpieli wodnej i mieszałam, aż do rozpuszczenia (chwilę to trwalo). Do rozpuszczonej masy dodałam kawę, by uzyskać efekt peelingująco-antycellulitowy ;), a następnie całość rozlałam do silikonowej formy na mufinki. Po wystygnięciu włożyłam formę
z mydłem do zamrażalnika na jakieś pół godziny.
Z jednej kostki "Białego jelenia" wyszły dwie i pół mydlane mufinki.

 

Już mam w planach mydło lawendowe, ale muszę trochę poczekać, aż zakwitnie lawenda.
Może użyć suszonych płatków bratka...? Podobno dobrze robią na skórę.

A Wy macie jakieś propozycje z czym można zrobić takie mydełko?