Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2013

Dla miłośników stylu vintage

W dobie globalnej sieci, gdzie tradycyjna sztuka epistolarna powoli odchodzi (a może już odeszła) do lamusa, wypierana przez maile, posty, sms-y..., zobaczcie, co tracimy zarzucając zwyczaj wysyłania listów i kartek zwykłą pocztą.

Swoją drogą, fajny pomysł Poczty Polskiej na znaczki.
Można by to nawet wytransferować :)
Jak ktoś ma ochotę, proszę pobierać.


A tych, którzy nie znają postaci ze znaczków ;), odsyłam tu i tu.

Inka,
wielbicielka przedwojennego polskiego kina :)

sobota, 22 czerwca 2013

"Późny Gierek" po przejściach

Małżonek mój zażyczył sobie renowacji w stylu shabby chic stołka ponad 30-letniego, który niejednego w swym życiu doświadczył i ciężar niejednej dolnej części pleców znosił. Zaliczył nawet kilka wywierconych dziur, kiedy już podziękowano mu za współpracę na stanowisku taboretu kuchennego i eksmitowano do garażu.

 
Wracając do życzenia małżonka... wzór musiał nawiązywać do jego hobby pt. piwowarstwo domowe, więc zrobiłam specjalnie taką grafikę (można pobierać, jeśli ktoś ma ochotę):


Po wyszlifowaniu, m.in. laminowanego w "gustowną" kratkę siedziska, i zaszpachlowaniu dziur pokryłam powierzchnię podkładem, aby farba akrylowa miała się do czego przyczepić. Następnie transferek, delikatne postarzenie i lakier. Teraz leciwy stołek wygląda tak:


Małżonek zadowolony :) Czekając na sezon piwowarski, z upodobaniem wykorzystuje go przy grillowaniu i wędzeniu.
Czego i Wam serdecznie życzę,
Mniam :)

czwartek, 6 czerwca 2013

Dziś tematyka rowerowa ;)


Pogoda za oknem niezbyt życzliwa dla rowerzystów, dlatego w ramach ćwiczeń i szeroko pojętej kultury fizycznej ;), wytransferowałam pudełko na drobiazgi dla mojego małżonka oraz dla siebie chustecznik. Oba stoją na naszych stoliczkach nocnych i zadają (shabby) chicu ;)
Zdjęcia koszmarne, przepraszam, ale bardzo chciałam Wam pokazać ten rowerowy komplecik :)

Grafiki pochodzą z blogów ~DECO-SZUFLADA~ i Malowany Kokon.

sobota, 25 maja 2013

Drugie życie słoika

W ramach ćwiczeń w zdobieniu techniką transferową, spróbowałam pomalować i ozdobić stary, nikomu niepotrzebny słoik.

Na szkło naniosłam najpierw farbę podkładową (primer), na to dwie warstwy białej farby akrylowej (wszystko pędzlem gąbkowym, żeby było równo :), a jakże). Po wyschnięciu, za pomocą specjalnego medium, umieściłam grafikę autorstwa iszart. Całość polakierowałam.
Nieciekawe wieczko okleiłam bawełnianym sznurkiem znalezionym w garażu (dzięki, kochanie ;)) i obwiązałam fioletową satynową wstążeczką, żeby konweniowało z lawendową grafiką :)

I tak niepozorny słoik stał się ekskluzywnym ;) pojemnikiem na prażone ziarna słonecznika, którym często posypujemy sałaty (a propos, wkrótce zamieszczę post z przepisem na pyszną sałatę :)~).




Poza słoiczkiem lawendowo-słonecznikowym przerobiłam również słoik po miodzie na pojemnik do żurawiny (poniżej po lewej), a w słoiku po oliwkach (po prawej) znajduje się teraz kawa zbożowa, nomen omen, Inka :)

Mała rzecz, a cieszy :)




poniedziałek, 20 maja 2013

Taca vintage i galeria zapałek

Zakupy w Drewlandii zrobione i teraz hulaj dusza! transferowe szaleństwo. Zaczęłam od tacy dla Asiowej mamy. Klasycznie - jedna z moich ulubionych grafik z The Graphics Fairy, biała matowa farba akrylowa + postarzanie farbą brązową za pomocą gąbeczki. Na to kilka warstw matowego lakieru i voila! Można serwować cafe na tarasie :)






























Wyszło fajnie, chyba też sobie taką zrobię :)

W międzyczasie, gdy poszczególne warstwy farby i lakieru grzecznie sobie schły, ozdabiałam zapałki. Wyszła niezła galeryjka...





























Teraz pora na kufer do biżuterii, który leży i stygnie.
Aktualnie wygląda tak:
























Do zobaczenia w nowym wcieleniu ;)

czwartek, 25 kwietnia 2013

Szaleństwo vintage i stylowe zapałki ;)

Wzięło mnie na całego to ozdabianie w stylu vintage. Megakorba. Maluję wszystko, co mi wpadnie w ręce: słoik po oliwkach, drewniane wiaderko do łazienkowych akcesoriów, pojemnik po soli do kąpieli... Kupiłam też specjalnie w celach shabby chic-owych pudełko z zestawem podkładek pod kubki, szkatułkę, chustecznik i zakładkę do książki.
Trochę tego jest, jednak moja podekscytowana wyobraźnia wciąż rozgląda się po domu i pyta "Co by tu jeszcze... co by tu jeszcze..." No, mówiłam, że szaleństwo :)

Tak wygląda od kliku dni mój "warsztacik", który na co dzień jest zwykłym kuchennym stołem ;)

W szalonym stanie umysłu zabrałam się także za ozdabianie pudełek zapałek. Wiem, że to dziwne trochę, ale czyż efekt nie jest godny udokumentowania?





























A tak wyglądały przed metamorfozą ;)


Ktoś chętny na stylowe zapałki? :)

niedziela, 13 stycznia 2013

Wprawka w transferze

Po raz pierwszy zrobiłam coś techniką transferową. W zasadzie nie ma się czym chwalić, ale przecież od czegoś trzeba zacząć ;)
No więc zaczęłam od drewnianej podkładki pod kubek.
Do transferowego ozdabiania przedmiotów zwykle używa się drogich preparatów, ja znalazłam
w necie tani i prosty sposób oparty na rozpuszczalniku Nitro. Wystarczy wydrukować na drukarce laserowej motyw czy grafikę, która nam się podoba (jeśli są to napisy, wydruk musi być w odbiciu lustrzanym), wyciąć, przykleić taśmą klejącą nadrukiem do powierzchni ozdabianej, aby papier się nie przemieszczał i szmatką/gąbką nasączoną Nitro delikatnie namoczyć papier, tym samym przenosząc nadruk na przedmiot.
I voila!
Efekt ma być taki prowansalsko-znalezionyNaStrychuUbabci :)
PS. R.: "Jaka starodawna podstawka! Mogę sobie wziąć?" ;)