wtorek, 2 września 2014

Śliwkowa nutella

Ten tytuł jest, mimo wszystko, trochę przesadzony, ale pod taką nazwą funkcjonuje przepis, wg którego przetworzyłam kolejną porcję śliwek. Nie mniej, twór ten jest po prostu BOSKI! Mamy tu połączenie dwóch smaków, które uwielbiam - aromatycznych powideł i gorzkiej czekolady. Jeśli również lubicie takie smaki, gorąco Wam polecam.


"Nutella" ze śliwek
  • 3 kg śliwek,
  • 0,5 kg cukru,
  • 150 g ciemnego kakao.

Śliwki myjemy i usuwamy pestki. Wrzucamy do garnka, wsypujemy cukier i dokładnie mieszamy. Gotujemy 3 - 4 godziny, mieszając od czasu do czasu (pilnujemy, aby się nie przypaliły). Gdy uznamy, że nasze powidła uzyskały konsystencję zbliżoną do idealnej*, dodajemy kakao, dokładnie mieszamy, aby się dobrze rozpuściło i gotujemy jeszcze 20 minut.
Gorące powidełka przekładamy do wyparzonych słoików, zakręcamy je, pasteryzujemy 20 minut, a następnie odwracamy do góry dnem i zostawiamy do wystygnięcia.


* Co to znaczy "idealna konsystencja powideł"...? Śliwki są różne, jedne bardziej soczyste, inne mniej. Gotujemy/smażymy je tak długo, aż odparuje z nich większość wilgoci. Gorące powidła w garnku wydają się ciągle zbyt rzadkie, ale wystarczy wyłożyć na talerzyk łyżkę powideł i pozostawić do wystygnięcia, aby przekonać się czy konsystencja jest już właściwa.


Jeśli chodzi o powyższy przepis, to pamiętajcie, że kakao dodatkowo zagęści Wasze powidła, więc możecie zakończyć "odparowywanie" trochę wcześniej.

Smaczności Wam życzę! Darz bór, stopy wody pod kilem i w ogóle :)


PS. Te angielskie napisy na "kapturkach", to taki żart, niech się nikt nie zżyma ;)


Ściskam Was mocno!
 

44 komentarze:

  1. o rany! sprobuję na pewno! śliwki z czekoladą?? brzmi tak kusząco, że się boję o siebie i moje kilogramy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niewątpliwie zagrożenie jest ;) Ale warto, naprawdę warto, Iwonko :)

      Usuń
  2. oo śliwki w czekoladzie bardzo lubię, więc i to na pewno by mi smakowało :))) mniammmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Niebo w gębie, że się tak wyrażę ;)

      Usuń
  3. Nutellę lubię, śliwki też, a połączenie tych dwóch smaków zapowiada coś pysznego:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nutella jest bardziej słodka i mocno orzechowa, tu raczej wyobraź sobie gorzką czekoladę ze śliweczką :)

      Usuń
  4. Cudne! Koniecznie będę musiał spróbować :D

    Swoją drogą, słoiki przystroiłaś hiper uroczo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Gdy będziesz w Bydgoszczy, dostaniesz słoiczek od cioci Inki ;)

      Usuń
  5. Sprawiasz, że mam wyrzuty sumienia. W tym roku nie mam żadnych przetworów, a tu takie uda pokazujesz!:) A cocoa plum bardzo mi się podoba!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że ja niby uda pokazuję? To tylko śliwka, tylko ;)))
      Karolka, w żadnym wypadku nie miej wyrzutów sumienia, zabraniam! :)*

      Usuń
  6. This is a great recipe Inki!Plum and cocoa!!Delisicious!!
    Have a lovely month!
    Dimi...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale mniamuśny wyrób!!! Musi smakować bosko! Podeślij mi kochana jeden słoiczek ;p Żartuję :))
    Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pychotka, mówię Ci, warto spróbować :)

      Usuń
  8. jejuuuu, ale ja taka leniwa jestem... ale ty tak kuuusisz....
    zauroczyły mnie te kapturki, przecuuudnie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandrynko, nic na siłę, zrobisz, jak poczujesz wenę :)
      Ściskam!

      Usuń
  9. Ajajaj! Luuubię takie połączenie smaków. A właśnie dzisiaj zastanawiałam się Inko, czy czegoś by jeszcze do słoików nie zapakować... I jest pomysł! Wypróbuję! Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, i gitara! Smaczności życzę! Mam nadzieję, że Ci zasmakują :)

      Usuń
  10. Coś jakby o diecie gadałyśmy??? A tu takie pokusy wstawiasz???!!! Buuuuu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pyszności! zjadłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Noooo to będzie niebo w gębie... :))) U mnie śliwek już koniec :( Ale od siostry dostałam słoiczek takiego smakowitego cuda :D Na przyszły rok będę działać! :))
    Buziaki!! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, niebo w gębie :) Zasmakowałam w kanapce z twarogiem i tymi powidłami, mniam!

      Usuń
  13. Mmmmm... kocham <3
    Też robiłam i są po prostu obłędne xD

    Zapraszam :D
    kolaaa-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. mmm.... pychotka!!! zdjęcia takie, że aż się zaśliniłam hehe ;) uwielbiam powidła, ale w takim wydaniu jeszcze nie jadłam hm hm.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jesteś miłośniczką powideł, koniecznie spróbuj - ciekawe doświadczenie, polecam :)

      Usuń
  15. No to wiem już co zrobię z częścią śliwek, które się właśnie smażą. Wygląda smakowicie. Pozdrawiam. A przy okazji daję znać, że wróciły włóczkowe afirmacje na nowej stronie galeryjki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mmm ale mi smaka narobiłaś

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurka, jak to smakowicie wygląda,
    przepyszniałki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaka ty gospocha...hihihi:) Takie pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtam, ojtam, to złudzenie optyczne, zwykle się obijam, jeśli chodzi o przetwory ;)

      Usuń
  19. Mam na to cudo ochotę! Wygląda przepysznie, tylko ja na diecie... Ale co tam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta dietą, ale na troszeczkę tego specjału chyba można sobie pozwolić :)

      Usuń
  20. Ojj ślinotoku dostałam :D Do tej pory "nutellę" robiłam z awokado, ale z tymi śliwkami podoba mię się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, polecam, nie ma jak nowe, dobre smaki :)
      Słyszałam, że krem czekoladowy z awokado smakuje bosko, ale jeszcze nie robiłam, tak więc i przede mną nowy smak :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Wooow ale przepis! Już czuję ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo lepszy od zapachu jest smak tych powideł :)))

      Usuń