piątek, 11 lipca 2014

Pieczemy chleb na zakwasie

Lubicie chleb? Ja bardzo! Szczególnie ten świeży, chrupiący. Niestety, zewsząd się słyszy, że pieczywo figurze nie służy... więc jeśli już je jemy, to warto zjeść coś zdrowego, smacznego i w dodatku wykonanego własnoręcznie, czyż nie? :)
Właśnie ta myśl przyświecała mi, gdy szukałam w necie prostych przepisów na domowy chleb. Zaczęłam od chlebów drożdżowych. Niczego sobie, nie powiem, ale frapowały mnie opinie, że "chleb na zakwasie to jest dopiero coś". Szukałam, testowałam, aż wreszcie... mam i ja!

No, ale dość gadania, zabieramy się do roboty.

Na początek zakwas... Robimy go z mąki żytniej, najlepiej pełnoziarnistej typ 2000, i wody. To wszystko! Przepis na niego znalazłam u MaGdy na Gotuj.Skutecznie.Tv, jest bardzo jasno opisany, nie będziecie mieli z nim problemu.


Gdy zakwas jest gotowy, czas upiec chleb :)
Dziś pokażę Wam ulubiony chleb mojego męża - chleb żytni jasny, z mąki żytniej chlebowej typ 720.


Jeśli chodzi o mąkę, to nie bójcie się - obecnie mamy w sklepach taki wybór przeróżnych jej rodzajów, że można dostać oczopląsu (ostatnio jestem fanką mąki gryczanej). Są do kupienia zarówno w marketach, jak i sklepach ekologicznych, więc brak odpowiedniej mąki na pewno nie będzie przeszkodą w pieczeniu chleba na zakwasie.

Przepis na chleb żytni jasny pochodzi z przebogatej skarbnicy wiedzy, jaką jest strona przepisnachleb.pl. Jest tam również receptura na zakwas, którą możecie wypróbować, choć mnie bardziej odpowiada przepis MaGdy.

My tu gadu gadu, a chleb w międzyczasie się upiekł... Oto i on!


Czekamy, aż bochenek trochę wystygnie, wyjmujemy go z foremki i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia, dopiero wtedy go kroimy...


... i robimy pyszne kanapeczki!
Mój ulubiony zestaw letni - chleb z masłem i pomidorem, smaczności! :)~


Czego i Wam życzę,
Inka

26 komentarzy:

  1. Mmm,najlepszy chlebek to taki jeszcze ciepławy,z masełkiem rzecz jasna ! A już the best of the best to tzw.piętka ;p
    Ja nie piekłam jeszcze ale patrząc na ten twój aż mi ślinka naszła ;p
    Dobrej nocki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Och...czuję aż u siebie jak pachnie! ;)
    Piekłam kiedyś tylko taki domowy chleb na zakwasie z mixem ziaren - dynia, słonecznik, siemię lniane... Pyszny był! No ale to było dawno, chyba czas przypomnieć sobie jak smakuje ;)))
    Miłego weekendu Inko! :) *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, Aguniu, miszczu wypieków :) Pochwal się fotkami, jak upieczesz.
      Przyjemności, kochana!
      :*

      Usuń
    2. Ja miszcz-hehe, dobre sobie! ;) Jak kiedyś upiekę-się pochwalę ;)

      Usuń
  3. Karmelo, Ty jeszcze nie śpisz?! Przecież masz o 2-giej wstać ;)
    Dobry chleb na zakwasie nie jest zły, jak mówił wieszcz. Gdy wrócisz z urlopu, może się skusisz i upieczesz :)
    Tymczasem wypoczywaj! :)
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Good morning Inki!!
    Your bread looks so delicious!
    You are so creative!I love your house and the yard!
    So preety!!Have a lovely weekend!
    Dimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello, Dimi! Thank you so much, you're very kind :*

      Usuń
  5. Może wreszcie się odważę upiec własny chleb ? Trzymaj kciuki ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam! Rękami i nogami! :)
      PS. To naprawdę nie jest tak trudne, jak może się wydawać.

      Usuń
  6. Chleb na własnym zakwasie jest świetny i ten smak:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) A jaki zapach! Właśnie wyjęłam z piekarnika razowy chleb ze słonecznikiem :)~~

      Usuń
  7. Ja dziecioki odchowam, to będę piec!! :)) Bo teraz mi się strasznie nie chce... Rozumiesz, nie? Do Ciebie na pajdę przyjadę! Pysznie wygląda, a ja tam jeszcze badam ogródek na drugim planie:))) buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, toć przyjeżdżaj! :) Na pajdę, na kawę, na coś do kawy... :)
      Buźka!

      Usuń
  8. Wygląda pięknie, ale dla mnie to wyższa szkoła jazdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, naprawdę to nie jest trudne. Na pewno łatwiejsze, niż szycie ;)

      Usuń
  9. Zapachniało chlebem aż u mnie:)) Też od czasu do czasu robię taki chleb i zdecydowanie te ze sklepowej półki niech się schowają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I powiedz, że to wcale nie jest trudne :)

      Usuń
  10. Dzięki Ci, dobra kobieto, za ten wpis! Wczoraj (mój ginekolog!) dosadnie powiedział mi, że mam odstawić jasne pieczywo, generalnie pszenne wyroby bo nie służy nam kobietom zwłaszcza przy kuracjach hormonalnych! ;) Czas więc przestawić się na zdrowie, bo ja od jasnego uzależniona byłam. Jeszcze nie wiem, jak ja podziękuję pierogom, kopytkom, itd. ale muszę się starać, jak człowiek figurę chce utrzymać do starości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co by nie było, trafiłam to do Ciebie za sprawą bloga Karoliny z Żyj Kochaj Twórz! :) Nie ma co, linkowe party służy ludziom! :)

      Usuń
    2. No, niezły numer z tej pszenicy! Od jakiegoś czasu staram się mocno ograniczać mąkę pszenną, jeśli już to biorę razową. Fajna jest mąka gryczana, trochę podobna do krupczatki. A pierogom, naleśnikom nie musisz dziękować, spróbuj wersję razową, a nuż będą smakowały Ci bardziej :)

      Usuń
  11. Drożdżowe zdarza mi się upiec, ale jakoś zakwas mnie straszy:P Czytałam na ten temat dokarmiania zakwasu i zabiegów z nim związanych i jakoś bałam się, że nie zadbam i niego odpowiednio:/

    Dziękuję Ci pięknie za udział w linkowym party!

    Ściskam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się, kobieto :) Jak się nie uda, to nic się strasznego nie stanie, najwyżej wyrzucisz. Warto spróbować :)
      Buziaki!

      Usuń